Niedziela Chrztu Pana Jezusa – 11.01.2026

To jest Mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie (Mt 17, 1–9)

Niedziela Chrztu Pańskiego zakończyła liturgiczny okres Bożego Narodzenia. W krótkim czasie, od małego Dziecięcia narodzonego w Betlejem, przenosimy się myślą kilkadziesiąt lat później, gdy dorosły Jezus przychodzi nad Jordan i prosi Jana o chrzest. Tu gromadziły się tłumy, ludzie słuchali nauczania Jana, przyjmowali chrzest pokuty i wychodzili z wód Jordanu bardziej czyści.

Jednak chrzest, jaki Pan Jezus przyjął od Jana, miał dokładnie odwrotne znaczenie niż ten chrzest, którego Jan udzielał wszystkim innym ludziom. Pan Jezus, niepokalany i najświętszy, wszedł w wodę Jordanu, aby symbolicznie wziąć na siebie grzechy całego świata i żeby je zanieść na krzyż. Tu Bóg objawił, kim jest Jezus z Nazaretu.


Ks. Tadeusz Cetera w homilii nawiązał do wydarzenia, jakie miało miejsce nad Jordanem. Jezus stanął w tłumie, razem z grzesznikami. Bóg kocha człowieka. Od początku jest z nami w ubóstwie, lęku, pokorze, w brudzie naszych win. Nie dystansuje się, nie przemawia z wysokości tronu. Jest blisko, bo pragnie uczynić człowieka szczęśliwym, wolnym od grzechu, od nałogów i wszelkiego zniewolenia. W zamian oczekuje wiary, miłości i zaufania.

Ks. Proboszcz zwrócił uwagę na jedno z największych zagrożeń wiary jakim jest obojętność. Ta wkrada się niepostrzeżenie w życie wielu z nas. I choć nadal chodzimy do kościoła, to robimy to z przyzwyczajenia, a nie z potrzeby serca. Bywa, że idziemy tam bo pociąga nas piękna oprawa, celebra, tradycja.

Obojętność nie krzyczy. Jest jak powolne wygaszanie światła. Człowiek modli się rutynowo, nadal chodzi do kościoła, nadal mówi „wierzę”, ale serce przestaje reagować. Grzech przestaje niepokoić, wiara nie wpływa na decyzje. Bo obojętność zabija miłość, a bez miłości wiara powoli stygnie, a ostatecznie umiera.

Człowiek obojętny mówi: „Nie jest tak źle”, „wszyscy tak robią”, „Bóg i tak zrozumie”. A tymczasem serce stopniowo stygnie. Wiara bez miłości zamienia się w zwyczaj, a zwyczaj łatwo porzucić. Obojętność niszczy relacje, zabija sumienie, prowadzi do samotności, oddala od Boga, choć często „bez hałasu”. To nie grzech spektakularny, ale grzech zaniedbania. A grzech zaniedbania jest szczególnie niebezpieczny, bo łatwo go usprawiedliwić.


Analizując życie parafialne za miniony rok, ks. Proboszcz z troską zauważył, że obojętność dotyka niestety wielu z nas. Łatwo usprawiedliwiamy nieobecność na Mszach Świętych w niedziele i święta, niewiele osób przychodzi na cotygodniowe adoracje Najświętszego Sakramentu, coraz mniej jest dzieci na różańcu, majówce, roratach. Wielu parafian dystansuje się od podejmowanych w parafii aktywności i inicjatyw, zarówno w zakresie życia duchowego jak i materialnego. Są tacy, którzy zrezygnowali z uczestnictwa w życiu sakramentalnym, omijają kościół, rzadko, albo wcale nie korzystają z posługi duszpasterskiej.

A przecież jesteśmy wspólnotą, w niej żyjemy, dostrzegamy problemy, razem świętujemy, przeżywamy trudności, działamy, budujemy relacje, pomagamy w remontach i utrzymaniu zabytkowego kościoła, a także czujemy odpowiedzialność za realizowane zadania. Tak być powinno. A jak jest? …

Na szczęście większość czuje odpowiedzialność za swoje i swoich bliskich życie, za podejmowane decyzje i wreszcie za wspólne dobro, którego jesteśmy dziedzicami i obecnie, gospodarzami.

W minionym roku ochrzczonych było 11 dzieci – 5 chłopców i 6 dziewczynek, 11 dzieci przyjęło po raz pierwszy Pana Jezusa w Komunii Świętej. Do sakramentu bierzmowania przystąpiło 10 osób. 9 par zawarło związek małżeński. Pan powołał do wieczności 11 osób – 3 mężczyzn i 8 kobiet.


Ks. Proboszcz przypomniał, że intencje mszalne pogrzebowe przekazuje w większości misjonarzom, zakonnikom i kapłanom nie pracującym duszpastersko, aby nie odwlekać pomocy duszom czyśccowym. Natomiast intencje od najbliższej rodziny są odprawiane w naszym kościele.

W dalszej kolejności ks. Proboszcz szczegółowo przedstawił rozliczenie finansowe za ubiegły rok. Wymienił prace wraz z kosztami wykonane w 2025 r. przy kościele, cmentarzu i kaplicy cmentarnej. Z dofinansowania w ramach programu „Polski Ład” wymienione zostały okna w kościele.

W kaplicy cmentarnej wykonano przyłącz prądu i instalację elektryczną wewnętrzną, elewację zewnętrzną z podbitką dachową, kostkę przed wejściem i opaskę wokół kaplicy, drogi dojazdowe z parkingiem za kaplicą oraz plantowanie i umocowanie skarp palisadą. Spłacono okna, zamontowane w ubiegłym roku. Wykonano również tynki wewnętrzne. Należności za te prace zostaną wyrównane w styczniu b.r. Wyremontowano schody na cmentarzu, rozebrano szopę.

Ks. Proboszcz poinformował, że udało mu się pozyskać dla potrzeb kaplicy ławki, konfesjonał, organy oraz tryptyk ołtarzowy „Jezu ufam Tobie”. Te sprzęty stanowią poważny wkład wyposażenia kaplicy.


Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom parafian ks. Proboszcz przedstawił zadania, jakie stoją przed nami i będą realizowane w miarę posiadanych środków:


W tym miejscu ks. Proboszcz podziękował za składane ofiary, a także osobom zbierającym za poświęcony czas, włożony trud i cierpliwe wysłuchiwanie narzekań i „dobrych rad”, zwłaszcza od osób, które nie wspierają realizowanych inicjatyw. Zachęcił do przemyślenia i zweryfikowania swoich decyzji i zachowań, zwłaszcza w kontekście przemijania i wieczności.

Słowa wdzięczności za pomoc w funkcjonowaniu parafii ks. Proboszcz skierował do osób bezpośrednio zaangażowanych. Ministrantom i lektorom za posługę przy ołtarzu. Nadzwyczajnym Szafarzom Eucharystii, za wierną, cierpliwą, cichą i systematyczną posługę wobec osób chorych i starych, p. Józefowi grabarzowi , za wielkie zaangażowanie, dbałość o wygląd i porządek na cmentarzu. W tym miejscu ks. Proboszcz przypomniał, aby wszelkie prace przy grobach zgłaszać grabarzowi i uzgadniać z Proboszczem, Ponowił również prośbę o segregowanie śmieci i oddawanie wraz z domowymi, aby ograniczyć koszty wywozu, a tym samym zaoszczędzić pieniądze na inne cele. Podziękował p. organiście Marcinowi za upiększanie liturgii grą i śpiewem, p. Ewie Prus za dokumentację fotograficzną i pisanie artykułów na stronę internetową, p. Zbigniewowi Kornaś za prowadzenie parafialnej strony internetowej. Wyrazy podziękowania skierował do Rady Parafialnej za twórczą współpracę i Ludowemu Zespołowi Gosprzydowianie za upiększanie liturgii podczas uroczystości, p. Sołtysowi za żywą szopkę, p. Krzysztofowi za zewnętrzną szopkę biblijną, „Paczce Gotfryda”, paniom i młodzieży za pracę w szałasie pasterskim i przygotowywanie lokalnych smakowitości.

W słowa wdzięczności ks. Proboszcz wplótł życzenia: Bracia i Siostry, Bóg nie oczekuje od nas doskonałości, ale zaangażowania. Nie chce serc letnich, ale gorących. Nie pyta, czy nigdy nie upadliśmy, ale czy powstajemy, czy jeszcze nam zależy. Bądźmy więc aktywni, życzliwi i zaangażowani, w nasze wspólne zadanie, jakim jest PARAFIA.