Okres Wielkiego Postu niech stanie się okazją do rozmyślań nad ogromem cierpień, jakie doświadczył Chrystus. Tych, którzy w skupieniu i z czcią przeżywają mękę Pańską, Bóg hojnie obdarza błogosławieństwem - takie słowa zapisała s. Faustyna w „Dzienniczku”
Wielkie skupienie towarzyszyło uczestnikom Drogi Krzyżowej w piątek przed niedzielą palmową. Idąc w procesji na Górę Krzyży ludzie nieśli wykonane przez siebie drewniane krzyże i wsłuchiwali się w rozważania przygotowane w oparciu o nauczanie św. Jana Pawła II.
![]() |
„Gdzie w świadomości osoby ludzkiej umiera Bóg, nieuchronnie następuje śmierć człowieka – obrazu Boga” brzmiał donośnie głos ks. Proboszcza, prowadzącego nabożeństwo.
„My bez Boga karłowaciejemy w swoim człowieczeństwie. Obnażyliśmy przed światem swoją małość i troskę o doczesność, a świat to wykorzystał. W imię fałszywie rozumianej wolności i tolerancji zaczął łamać sumienia, niszczyć rodzinę i naród.
Zamilkliśmy. Ze strachu? Z poczucia słabości czy może w imię tak zwanego świętego spokoju?” - mocne pytania stawiał ks. Tadeusz Cetera. I równocześnie wołał słowami największego z Polaków: „Jesteście synami Bożymi; bądźcie z tego dumni! Nie popadajcie w przeciętność, nie ulegajcie dyktatom zmieniającej się mocy, która narzuca styl życia niezgodny z chrześcijańskimi ideałami (…) Chrystus wzywa was do rzeczy wielkich. Nie sprawcie Mu zawodu”
![]() |
Pod Krzyżem Niepodległości zobaczyliśmy wizerunek Chrystusa na krzyżu. Ojciec przyjął ofiarę Syna. Jezus zapłacił miłością za nienawiść. Umarł za każdego z nas. Ks. Proboszcz zachęcał:
„Odszukajmy krzyż w naszych domach, zapomniany w szufladzie, w miejscach kultu i we własnych sercach. Wróćmy do krzyża. Wróćmy do Boga. Jezu, pomóż nam to uczynić. Wlej w serca odwagę. Daj moc i pewność, że tylko w krzyżu jest nasza siła i nasze zbawienie.”
Wieczorne nabożeństwo Drogi Krzyżowej zakończyła pieśń „Zwycięzca śmierci” i kapłańskie błogosławieństwo.
![]() |