Koniec ferii zaowocował ciekawą wyprawą Grupy Młodzieżowej. Ks. Proboszcz zaproponował wyjazd do Krakowa, konkretnie do miejsc związanych z dominikanami, którzy na stałe wpisali się w historię naszej parafii.
Po raz pierwszy spotykamy ich w I połowie XVII wieku. Wtedy to bocheńscy dominikanie, którzy mieli w posiadaniu część wioski, sprowadzili do Gosprzydowej obraz Matki Bożej i na tych terenach szerzyli kult Matki Bożej w kopii wizerunku Bocheńskiego (B. Prus (…) Z dziejów wioski i parafii, 2015)
![]() |
Trzy wieki później do bram dominikańskiego klasztoru zapukali gosprzydowscy chłopcy i ich siostra. Mowa o rodzinie Bakalarzy, z której wszystkie żyjące dzieci - Józef, Jerzy, Roman i Stanisława - wstąpiły do zakonu. Najstarszy – Józef i najmłodsza – Stasia już nie żyją. Jerzy i Roman wiernie służą Bogu – obecnie w sanktuarium maryjnym w Borku Starym.
Pierwszy przystanek edukacyjnej pielgrzymki był w kompleksie klasztoru oo. Dominikanów przy ul. Stolarskiej 12. Tam czekał, dr Adrian Cieślik – historyk, archiwista, regionalista. Pochodzący z poprzedniej parafii ks. Tadeusza Cetery przewodnik, zaprosił nas do Muzeum Dominikanów. W sposób niezwykle ciekawy przedstawił historię, działającego od ponad 800 lat na ziemiach polskich Zakonu. Opowiedział o czasach świetności i o wydarzeniach tragicznych w dziejach krakowskiego klasztoru. Podkreślał wkład gosprzydowskich ojców, zwłaszcza Jerzego, w odzyskiwanie dóbr klasztornych i powstanie muzeum. Zaprezentował bogatą kolekcję zbiorów, wśród nich prawdziwe skarby architektury i sztuki oraz cenne przedmioty kultu.
![]() |
Obiekty muzealne zgromadzono na dużej powierzchni, wykorzystując krużganki oraz piwnice klasztoru. Już sama wędrówka po starannie odremontowanych holach, korytarzykach, wnękach i salach, wywoływała dreszcz emocji. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się zbiory szat i naczyń liturgicznych, a także obiekty związane ze św. Jackiem, który w XIII wieku sprowadził dominikanów do Polski. Zachwycały alabastrowe rzeźby, misternie zdobione kielichy, pateny i monstrancje oraz zachowane w doskonałym stanie księgi i szaty liturgiczne. Duże zaciekawienie wzbudziła postać o. Adama Studzińskiego, Kapelana Polskich Sił Zbrojnych w czasie II wojny światowej, generała brygady Wojska Polskiego, harcmistrza, po wojnie konserwatora zabytków, któremu poświęcono spory kawałek muzealnej wystawy. I tu znów można domniemywać akcent gosprzydowski. W armii gen. Andersa służył Józef Wnęk z Gosprzydowej. Można przypuszczać, że na wojennym szlaku (Palestyna, Irak, Monte Cassino) spotkał kapelana Adama Studzińskiego.
![]() |
Po zwiedzeniu muzeum był czas na modlitwę w bazylice św. Trójcy, a konkretnie w kaplicy Matki Bożej Różańcowej oraz w kaplicy św. Jacka.
Dzięki tej lekcji nasza wiedza o dominikanach znacznie się zwiększyła.
Kolejnym punktem pielgrzymki był cmentarz Rakowicki, gdzie, w grobowcu ss. Dominikanek spoczywa M. Julia Stanisława Bakalarz OP. Ze wzruszeniem modliliśmy się przy grobie niezwykłej Osoby, wybitnej gosprzydowskiej Rodaczki.
![]() |
Ostatnim przystankiem naszej wyprawy był klasztor ss. Dominikanek przy ul. Kasztanowej w Krakowie. Miejsce, w którym przed piętnastu laty zmarła M. Julia Stanisława Bakalarz. Po domu oprowadziła nas Matka Generalna Aleksandra Zaręba. Opowiedziała o M. Julii, zaprowadziła do izby pamięci Jej poświęconej. Portret, habit, książki, zapiski, przedmioty osobistego użytku, krzyż, obraz Matki Bożej Gosprzydowskiej i zdjęcie ślubne Rodziców. Zapamiętamy to miejsce. I wspomnienie koleżanek z Liceum: „Podziwiałyśmy jej pracowitość, obowiązkowość, zdolności i rzadko spotykaną życzliwość. Wyróżniała się pewnym stylem życia – unikała plotek, konfliktów, oskarżeń (…) Emanowała z niej niezwykła dobroć i szlachetność”.
W 15 rocznicę śmierci M. Julii zachęcamy do modlitwy i wspomnień. Niech pomocne będą artykuły w zakładce Nasi Rodacy na stronie gosprzydowa.pl
A Księdzu Proboszczowi dziękujemy za tę niezwykłą lekcję religii historii i patriotyzmu.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |