„Po raz dziewiąty rozpoczynamy cykl nabożeństw wynagradzających, o które prosiła Matka Boża w Fatimie”- tymi słowami ks. Tadeusz Cetera powitał licznie zgromadzonych parafian i pielgrzymów, a szczególnie ks. Łukasza Bochenka – wikariusza z Brzeska, który przewodniczył pierwszosobotniej liturgii, wygłosił homilię i poprowadził modlitwę różańcową.
Ks. Łukasz w kazaniu nawiązał do opisu ewangelicznego św. Jana o Matce, stojącej pod krzyżem umierającego Syna. Ten obraz to nie tylko obraz matczynego bólu, ale przede wszystkim znak wierności, która nie cofa się nawet wobec cierpienia i pozornej klęski. Maryja trwa przy swoim Synu – nie odchodzi, nie buntuje się, nie traci wiary. Jest obecna do końca. I to właśnie w tej godzinie Jezus powierza Jej ucznia, a przez niego cały Kościół: „Oto syn Twój… Oto Matka twoja”.
![]() |
W kontekście tego faktu Kaznodzieja przytoczył przykłady potwierdzające, że Matka trwa, gdy inni odchodzą. To w słowie MATKA ukryte są najgłębsze treści: wspomnienia i radości dzieciństwa, marzenia i tęsknoty młodości, troski i sukcesy dojrzałości. Człowiek, nawet dorosły, często zwraca się do swojej matki i u niej szuka pomocy. Zwierza się jej ze swoich kłopotów i zmartwień. Mówi o swoich sukcesach i niepowodzeniach. Dzieli się z nią swoimi radościami. Wie, że matka rozumie go lepiej niż inni i uczyni wszystko, aby pomóc.
Matka, będąc współpracownikiem Boga, przekazuje życie i chroni je, uczy tego co najważniejsze, strzeże przed złem, wskazuje kierunek, a jeśli potrzeba, gotowa jest poświęcić własne życie.
Ks. Łukasz opowiedział o Joannie Beretta Molla – włoskiej lekarce, która bez wahania podjęła decyzję o urodzeniu dziecka, choć wiedziała, że to dla niej samej oznacza śmierć.
![]() |
Przypomniał postać Józefy Bryg - sieroty wołyńskiej, która ocalała w rzezi, ukryta pod ciałem swojej matki. Ks. Łukasz podał przykłady utworów literackich, w których autorzy wyrazili miłość, przywiązanie, szacunek do matki i i wielki ładunek emocjonalny po stracie ukochanych osób. Przypomniał „Treny” Jana Kochanowskiego, sceny wspomnień wizyty w domu rodzinnym po śmierci matki w czwartej części „Dziadów” Mickiewicza, „Godzinę myśli” Słowackiego, wiele scen opisanych w „Nocach i dniach” Dąbrowskiej. Zacytował wiersz Karola Wojtyły napisany po śmierci matki. Pięknym dowodem synowskiej miłości jest „Portret matki” stworzony przez wielkiego malarza epoki renesansu Albrechta Dürera.
Kaznodzieja pytał: Jak traktujesz starych, schorowanych rodziców, czy ich odwiedzasz, czy się nimi opiekujesz? Czy pamiętasz w modlitwie po ich śmierci?
Zachęcał do refleksji wszystkie matki: jak podchodzisz do macierzyństwa? Czy kochasz swoje dzieci? Czy otaczasz je troską? Czy praca nie staje się ważniejsza od powołania matki?
![]() |
Maryja stoi pod krzyżem także dzisiaj. Jest obecna przy krzyżach naszego życia osobistego i narodowego. Jest obecna tam, gdzie człowiek doświadcza cierpienia, zagubienia, kryzysu wiary. Nie usuwa krzyża, ale uczy, jak przy nim trwać: z ufnością, z zawierzeniem, z miłością, która nie gaśnie. Ks. Łukasz zachęcał: „niech ta scena zatrzyma się w naszej świadomości i pomaga nam w sytuacji niepowodzenia, cierpienia, kiedy przekreślone zostają nasze życiowe plany i marzenia. Zabierzmy ją do swojego domu i codziennego życia, aby to właśnie Ona przewodziła nam w drodze do nieba.”
W rozważaniach tajemnic radosnych ks. Łukasz odwoływał się do opisów ewangelicznych wydarzeń z Nazaretu, Ain Karim, Betlejem i Jerozolimy. Przypominał fakty, podkreślał cechy osobowe Maryi i Jej postawę wierności i zaufania wobec Boga i bliźnich, zachęcał do naśladowania. W uroczystość Matki Bożej Królowej Polski powierzał Jej wstawiennictwu Ojczyznę, rodziny i cały naród.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |