A jeśli komu droga otwarta do nieba
tym co służą Ojczyźnie
J. Kochanowski
18 lipca 2026 r. w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie odbyła się V Narodowa Modlitwa za Ojczyznę. Wśród wielu pielgrzymów z całej Polski w wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele naszej parafii.
Licznie zgromadzonych na Narodowej Modlitwie powitał ks. Prał. Józef Niżnik – inicjator powstania sanktuarium w Strachocinie: „Organizując tę modlitwę, chcemy docierać z prawdą o św. Andrzeju Boboli do rodaków w Polsce i na świecie - także o tym, jak ważny i potrzebny jest ten święty dla narodu i ojczyzny.”
Pierwszym punktem było sympozjum naukowe. O św. Andrzeju Boboli jako misjonarzu mówił o. Paweł Bucki, jezuita, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. Wykładowca starał się odpowiedzieć na pytanie: Jak dzisiaj głosić Ewangelię na wzór świętego Andrzeja Boboli?
![]() |
Nie chodzi o kopiowanie działań świętego, który żył w XVII wieku, ale o zainspirowanie się jego postawą i przełożenie jej na dzisiejsze warunki.
Święty Andrzej Bobola przez całe swoje życie był człowiekiem posłanym. Głosić Ewangelię jak on to pełnić swoją służbę w jedności z Kościołem, wypełniając swoje powołanie tam, gdzie się jest.
„Dla niego liczy się Pan Bóg i jego działanie. To Bóg jest pierwszy. Świętość człowieka jest odblaskiem świętości Boga. W konsekwencji ludzka świętość staje się niejako przezroczysta wobec Bożego światła. Nadaje temu światłu szczególny kolor, niczym witraż”.
Z kolei ks. prof. Robert Skrzypczak w wykładzie „Kościół w dzisiejszych czasach potrzebuje świadków na miarę św. Andrzeja Boboli” opisał, jak wygląda współczesny świat, jakie sprzeczności nim targają. Przeraża wojna za wschodnią granicą, a zachód, do którego należymy i z którym się identyfikujemy, także budzi lęk, bo im bardziej rozwija się i bogaci, tym bardziej staje się bezbożny i pusty. Nihilizm zbiera ogrom ofiar, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy gubią się i giną. „Żeby być świadkiem, trzeba wiedzieć, na czym się stoi i kim się jest. A żeby wiedzieć, kim się jest i na czym się stoi, trzeba odkryć grunt pod nogami, czyli odkryć prawdę.”
Ks. Profesor przywołał wypowiedzi Aleksandra Dugina, doradcy Władimira Putina, który zapytany o dalekosiężne plany Rosji wobec Europy, miał powiedzieć, że Polska z politycznego czy militarnego punktu widzenia jest niczym, jest „przepierzeniem”, natomiast groźny jest polski katolicyzm. Najpierw trzeba się zająć zniszczeniem katolicyzmu od środka, a wtedy Rosja będzie miała otwartą drogę aż do Lizbony.
To jest lekcja, która została nam udzielona w 1920 r. pod Radzyminem. Wówczas zwyciężyliśmy nie wielką armią - bo jej nie mieliśmy - ale modlitwą. Ambasador francuski w Warszawie zanotował wówczas, że nie dało się spokojnie przejechać samochodem przez miasto, bo wszędzie była albo pielgrzymka, albo procesja, albo ludzie modlący się na różańcu. Pisał też, że nigdy nie zapomni tamtych kolejek do konfesjonałów.
„Ludzie sięgnęli po broń i to była broń ich wiary” - powiedział ks. prof. Skrzypczak. „W czym tkwi siła Polaków? - Kolana, kolana!”
![]() |
Ks. Prof. wskazał, jak wiele się zmieniło od 1920 r. Sześć lat temu na ulice miast i miasteczek wyległy tłumy ludzi, zwłaszcza kobiet, które używając wulgaryzmów i bardzo dosadnego języka, domagały się, żeby Polska została „uwolniona od dominacji Kościoła". Z programów szkolnych usuwa się religię, a symbole chrześcijańskie są wyśmiewane i ignorowane. Ludzie odcinają się od najważniejszych pytań życia: Skąd się wziąłem? Dokąd zmierzam? Kim jestem?
Jak stwierdził ks. Skrzypczak, dzisiaj walka toczy się w głębi człowieka. Mamy do czynienia z herezją antropologiczną, czyli przedefiniowaniem człowieka. W chrześcijańskiej wizji człowiek odkrywa prawdę o sobie dzięki Chrystusowi. Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. To decyduje o naszej godności i tożsamości. „Bóg ma głęboki związek z każdym z nas. To znaczy, że nie jest Mu obojętne, czy stoimy, czy leżymy, czy jest nam dobrze, czy jest nam źle, co się z nami dzieje, dokąd zmierzamy” - mówił wykładowca, pokazując źródła i skutki herezji antropologicznej, czyli m.in. rewolucję seksualną i jej obecną drugą fazę, czyli transgenderową, niszczenie rodziny, zanegowanie własności prywatnej i pogański kult natury i technologii.
Jesteśmy świadkami bezpardonowego ataku zmierzającego do usunięcia z człowieka obrazu podobieństwa Boga. Trwa walka o wyeliminowanie wpływu Kościoła na nowe pokolenie. Proces niszczenia człowieczeństwa dzieje się poprzez:
1. Programy edukacji seksualnej w szkołach, pochwała tzw. tranzycji seksualnej, namawianie młodych ludzi, żeby próbowali rozwiązywać swoje problemy tożsamościowe przy pomocy zmiany płci, poprzez kaleczenie ich ciał, psychiki.
2. Nasączenie treściami ideologicznymi przekazów masowych, z których korzystają ludzie młodzi, głównie internetu
3. Mechanizmy manipulacji i zawłaszczania wyobraźni
4. Podważanie wartości i zasad
5. Propagowania destrukcji i odwracanie pojęć.
![]() |
Ks. Prof. przytoczył kilka wypowiedzi prekursorów rewolucji ideologicznej:
Johan Weishaupt – niemiecki filozof, profesor prawa – założyciel bawarskich iluminatów: „Gdy społeczeństwo zostanie zdeprawowane, ludzie stracą wszelką wiarę”
Wilhelm Reich – austriacki psychoanalityk, uczeń Zygmunta Freuda, przedstawiciel tzw. neomarksistowskiej Szkoły Frankfurckiej, autor pracy „Rewolucja seksualna”, w której argumentował, że wyzwolenie z represyjnych norm społecznych i religijnych jest niezbędne dla zdrowia psychicznego. „Co zrobić, aby ludzie zapomnieli o Bogu? Uwolnić z jakichkolwiek kategorii dobra i zła”.
Andre Breton – francuski pisarz, ojciec surrealizmu, twierdził, że: „Należy przeprowadzić ofensywę przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej, by rozprawić się ostatecznie z takimi pojęciami jak grzech, pierwotny upadek czy odkupieńcza miłość i bezwzględnie zastąpić je boską zażyłością mężczyzny z kobietą. Moralność oparta na prymacie przyjemności wnet pozbędzie się całej tej nikczemnej moralności cierpienia i uległości, będącej na rękę imperializmom i Kościołowi”
Potrzeba raz na zawsze usunąć z człowieka obraz i podobieństwo Boga.
Ks. Prof. ze smutkiem stwierdził, że temu sprzyjają często środowiska terapeutyczne czy pedagogiczne, które prześcigają się w wykazywaniu, że najbardziej szkodliwą i nerwicorodną instytucją, wykrzywiającą patologicznie nasze życie jest rodzina(!). Bo rodzina zmusza cię do przyjęcia roli, na którą nie masz ochoty, roli matki, ojca, wiernego małżonka, brata, siostry.
A nie ma lepszej szkoły pokory jak rodzina i nie ma lepszej szkoły pokory jak małżeństwo. Rodzina uczy szacunku, uczy człowieczeństwa.
Angielski pisarz XIX wieczny przewidywał, że ludzie będą mieli w domach więcej zwierząt aniżeli dzieci. Przewidując plagę aborcji twierdził, że rządzącym i tzw. ekspertom pozwolono bez osądu i dyskusji rozporządzać pokoleniami nienarodzonych dzieci z lekkością pogańskich bogów.
Wyczuwał nadejście ideologii gender: „każda płeć stara się być obiema płciami, czego rezultatem będzie zamęt, o wiele bardziej szkodliwy niż jakiekolwiek uzgodnienia. Przewidywał politykę antyrodzinną: „Wielką herezją będzie atak na moralność, a zwłaszcza na moralność seksualną.
![]() |
Innym wyzwaniem naszej epoki jest tzw. rewolucja industrialna, tzw. rewolucja cybernetyczna, która przyjmuje postać „wielkiego resetu”
Wielkim prorokiem tej rewolucji jest Klaus Schwab oraz to co się kojarzy z międzynarodowym forum ekonomicznym w Davos. To środowisko twierdzi że, aby zmienić człowieka, aby zniszczyć w nim obraz Boga, trzeba przeobrazić społeczeństwo. Społeczeństwo jutra, to społeczeństwo, w którym stopniowo będzie się odchodzić od własności prywatnej na rzecz zawierania umów na tymczasowe korzystanie z dóbr na zasadzie najmu i dzierżawy. Światowa potęga kapitalizmu finansowego przygotuje nas na powszechne wywłaszczenie, w zamian oferując dobroczynnie prawo do przyznanych dóbr, które będą wracać do państwa. Pogański aksjomat.
W nowoczesnym modelu industrialnym, nie Bóg Ojciec, ale wielka matka ziemia daje, przyjmuje obowiązki, to ona jest bóstwem. Od niej zależy co jemy, co pijemy, jakim powietrzem oddychamy. Ona kiedyś przyjmie nasze kości. Ona jest naszą matką i domaga się bezwzględnego respektu i posłuszeństwa. Nie ma żadnego obrazu Boga w człowieku. Człowiek jest podporządkowany naturze, ziemi, przyrodzie
Nie bierze się pod uwagę chrześcijańskiej wizji człowieka, który jest koroną stworzenia i jest powołany do bycia dzieckiem Boga.
Człowiek jest co najwyżej pasożytem, który ją niszczy i dewastuje. Przyroda może się obejść bez człowieka. Człowiek jest nieustannie doskonalony osiągnięciami nauki, jest w stanie przekroczyć granice bólu, granice cierpienia, chorób. Wyeliminujemy wiele chorób, wyeliminujemy starość, przedłużymy życie, aplikując w człowieka coraz więcej protez, elektronicznych elementów w centralnym układzie nerwowym. Za tym kryje się demoniczny sen, żeby przejąć prerogatywy Boga. Żeby dostarczyć człowiekowi nieśmiertelności.
![]() |
W obu tych przypadkach mamy do czynienia z zamachem na naturę człowieka, na podstawową prawdę o człowieku, który posiada Boską genealogię, czyli został stworzony przez Boga i Bóg zadba o jego prawdziwe szczęście. Jeśli człowieka pozbawi się tej świadomości, to skaże się go na myślenie, że jestem tylko jednostką, malutkim atomem, trybikiem większego projektu, budulcem społecznym, kodem kreskowym, PESEL-em, podlegającym dyktaturze nowego wspaniałego świata, w którym nie ma Boga ani Dekalogu, ani respektowania zasad obiektywnej rzeczywistości, ani osoby ani wspólnoty. Pojęcie zbawienia zostaje całkowicie zeświecczone,
Ks. Prof. zachęcał do refleksji: gdzie nie ma zbawienia, nie ma grzechu. A jeśli nie ma grzechu to nie ma sędziego. A jeśli nie ma sędziego, to nie ma dobra ani zła.
Co możemy zrobić?
Możemy stawić opór poprzez powrót do pełnej prawdy o samych sobie. potrzebujemy wpatrywać się w oczy Chrystusa, wsłuchiwać się w Jego głos” - mówił ks. Skrzypczak. Coraz więcej ludzi nie może już znieść życia bez Boga. „To już nie jest kwestia gustu. Życie bez Boga staje się nie do zniesienia”
„Macie mieć biodra przepasane i zapalone pochodnie. To jest symbol gotowości na działanie Boga. Zbawiciel, który walczy o dobro człowieka.
Że Bóg jest wierny, że działa. Tylko domaga się od nas jednego: Zajmij stanowisko, a zobaczysz działającego Boga. Zadbaj o swoją tożsamość i o tożsamość swoich dzieci i wnuków. Św. Jan Paweł II ciągle nam to przypominał: Człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa. Narodu, jego dziejów nie można zrozumieć bez Chrystusa.
![]() |
Temu przybliżaniu się do Chrystusa służy triada – trzy środowiska osobotwórcze, o które warto się bić:
1. Kościół
2. Rodzina
3. Naród
Nie możemy żyć bezrefleksyjnie, nie można wychodzić bez różańca, bez chrześcijańskiej nadziei – tego nas uczy św. Andrzej Bobola.
Po wykładach była Droga Krzyżowa, którą prowadził ks. Tomasz Sieradzki, proboszcz parafii w Strachocinie. W czasie nabożeństwa Drogi Krzyżowej był niesiony duży Krzyż Wojowników Maryi z Krosna, feretron z relikwiami św. Andrzeja Boboli oraz figura Świętego.
Centralnym punktem Modlitwy była Eucharystia pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity seniora z Krakowa.
W homilii abp. Jędraszewski nawiązał do ogłoszonej 15 maja 2026 roku przez papieża Leona XIV encykliki „Wspaniałe człowieczeństwo”, która rozpoczyna się od wskazania decydującego wyboru, przed którym stoi ludzkość: budowania nowej wieży Babel albo miasta, w którym Bóg i człowiek zamieszkują razem.
![]() |
Nad każdą epoką wisi ryzyko budowania świata nieludzkiego i jeszcze bardziej niesprawiedliwego. Wspaniałe człowieczeństwo Jezusa Chrystusa jest dla nas drogą, prawdą i życiem - podkreślił kaznodzieja. Odnosząc się do współczesności, przywołał natomiast zjawiska wskazane podczas czerwcowego konsystorza przez kard. Víctora Manuela Fernándeza: dyskredytowanie ludzi myślących inaczej, polityczny realizm oparty na woli potęgi oraz niekonsekwencję światowych mocarstw.
Metropolita krakowski senior mówił także o próbach budowania w Polsce rzeczywistości bez Boga. „Język cynizmu, pogardy, a z drugiej strony nasza wiara odnosząca się do Boga, Stwórcy całego porządku świata i do Jezusa Chrystusa, który swoją obecnością jako człowiek pokazał nam wspaniałe człowieczeństwo, każdej i każdego z nas. Człowieczeństwo, które realizuje się w tych dwóch podstawowych przykazaniach miłości. Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie” Musimy wiedzieć, że poprzez tę Eucharystię i wszystkie inne wydarzenia modlitewne, wkorzeniamy się w polskich świętych, wkorzeniamy się w świętego Andrzeja Bobolę, po to, by niezależnie od wyzwań i trudności, jakie się mogą jeszcze pojawić, trwać, robić swoje sercem czystym i prawym, w przekonaniu, że to Bóg zwyciężył świat.
Po Mszy Świętej był występ chóru seniorów Pasjonata z Leżajska, następnie modlitwa różańcowa w domku Matki Bożej, oraz Koronka do Bożego Miłosierdzia w intencji Ojczyzny.
![]() |