Odpust Parafialny – 06.09.2026

Złoty Jubileusz Kapłański Gosprzydowskiego Rodaka

Po raz dziewiąty suma odpustowa była sprawowana przy ołtarzu polowym w Ogrodzie Różańcowym „Zawierzenia Maryi”. Również po raz dziewiąty patronalne święto parafii rozpoczęło się już w sobotę, podczas nabożeństwa wynagradzającego Niepokalanemu Sercu Maryi.

I jak dziewięć lat temu towarzyszył nam o. Jerzy Bakalarz, tak i obecnie był w rodzinnej parafii, celebrował sumę odpustową, a my mogliśmy wspólnie z Nim dziękować Bogu za 50 lat Jego kapłaństwa.

Na ręce o. Jerzego przedstawiciele parafii oraz Jego koledzy ze szkoły podstawowej złożyli jubileuszowe życzenia. Ksiądz Proboszcz ofiarował Mszę Świętą w intencji Jubilata.


W słowie powitania ks. Proboszcz wprowadził w klimat modlitwy i dziękczynienia za dar Maryi, Matki Zbawiciela i naszej Matki. Mówił też o dziękczynieniu za pięćdziesiąt lat kapłańskiego życia o. Jerzego Bakalarza, naszego rodaka. „Złoty jubileusz kapłaństwa to piękny czas zatrzymania i spojrzenia wstecz na przebytą drogę i wyśpiewania Bogu hymnu wdzięczności za łaskę powołania, za ludzi spotkanych na drodze kapłańskiego życia, za radości i doświadczenia, za wszystkie chwile, w których Pan pozwalał być narzędziem swojej miłości, przeżywanej w duchu charyzmatu świętego Dominika.” Zaprosił do wspólnej modlitwy w intencji Jubilata: „wraz z Maryją dziękujemy za dar Jej narodzenia, za dar Kościoła, za powołanie kapłańskie naszego Jubilata i wszystkie dobrodziejstwa, którymi Bóg obdarza naszą wspólnotę. Prosimy o nowe powołania do służby Bożej”.

Sumie odpustowej przewodniczył o. Jerzy. Wraz z Nim Najświętszą Ofiarę sprawowali kapłani Rodacy: ks. Marek Prus i o. Roman Bakalarz, a także Gospodarz Parafii – ks. Tadeusz Cetera. Ks. Piotr Pasek posługiwał w konfesjonale. Duchowo łączyli się nasi Rodacy pracujący w diecezji wrocławskiej: ks. Michał Machał i ks. Paweł Machał.


Homilię wygłosił o. Roman Bakalarz. Z radością i wzruszeniem mówił o rodzinnej parafii i kościele, w którym od wieków króluje Maryja, Boża Matka, Orędowniczka i Szafarka Łask. Ona w tym miejscu w sposób szczególny wysłuchuje próśb błagającego ludu, a wdzięczni mieszkańcy przez całe pokolenia pozostawali Jej wierni, przychodzili by napełnić się nowymi siłami, by wzmocnić wiarę i prosić o błogosławieństwo.

Kaznodzieja podkreślił rolę Maryi w dziele odkupienia człowieka. Ona od chwili poczęcia była przygotowywana do spełnienia Bożego posłannictwa. Na progu dorosłego, rodzinnego życia, otrzymała od Boga misję. Oto Archanioł Gabriel zwiastował Jej, że została wybrana, by stać się współodkupicielką świata, by dać Bożego Syna człowiekowi. Maryja nie sprzeciwiła się Bożej woli. Mimo, iż nie wszystko rozumiała, to jednak z pełnym zaufaniem odpowiedziała Bogu: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa (Łk 1, 38).

Patrząc po ludzku, oczekiwać by należało zaszczytów, sukcesu, beztroskiego życia. Jednak Jej życie to pasmo trudu, niezrozumienia, odrzucenia. Mimo wielu doświadczeń, Maryja nigdy nie zwątpiła, nie buntowała się, nie domagała się Bożej sprawiedliwości dla prześladowców swojego Syna.


O. Roman zachęcał do wpatrywania się w życie Bożej Rodzicielki, do naśladowania Jej cnót, do przyjęcia słów z Kany Galilejskiej: „Czyńcie wszystko, cokolwiek wam Syn powie”. Powtarzał, jak bardzo dziś potrzeba nam refleksji i wsłuchiwania się w głos zatroskanej Matki.

Bo my przyzwyczailiśmy się do Jej obecności wśród nas, bo przestaliśmy od siebie wymagać, bo staliśmy się obojętni na grzech, bo coraz mniej w nas wdzięczności i Bożego życia.

Niedawno, każdy bez trudu odróżniał dobro od zła. A dziś człowiek gubi się w wartościowaniu, usprawiedliwia grzech, domaga się zalegalizowania prawa do zabijania bezbronnych. Ludzie wychodzą na ulicę, niosą transparenty, z nienawiścią wykrzykują hasła sprzeciwiające się życiu, atakują i wyśmiewają Boże przykazania. Trwa otwarta wojna pomiędzy cywilizacją śmierci a cywilizacją życia i miłości.

Dlatego trzeba nam prosić Matkę o pomoc, aby ludzie opamiętali się, aby nie wybierali antywartości.


W dalszej części kazania o. Roman mówił o kapłaństwie, które jest wielkim darem Bożej miłości. Przytoczył definicję zawartą w Katechizmie Kościoła Katolickiego: „Kapłaństwo to sakrament – widzialny znak jedności Boga z rodzajem ludzkim. Nikt tego daru nie może wziąć sam z siebie. Każdy kapłan przez Boga powołany jest z ludu wzięty, przed ludem postawiony, aby Bogu składał ofiarę za grzechy własne i tego ludu. Aby czuł się jedno z ludem sobie powierzonym.”

Kapłanów „z powołania” chcielibyśmy mieć. A czy modlę się za nich, jak o nich mówię, jak traktuję?

Przy okazji jubileuszu kapłańskiego o. Roman przypomniał, że pierwszymi wychowawcami są rodzice. Katoliccy rodzice uczą wiary, modlitwy, posługi, miłości, oddania drugiemu człowiekowi. Dlatego z wdzięcznością patrzymy na naszych rodziców, nauczycieli wiary i przewodników.


O. Roman wspominał dobre i szlachetne ognisko domowe rodziców. Wyraził wdzięczność Bogu za domowy kościół, w którym Ojciec i Matka uczyli rozpoznawania głosu Boga.

Podkreślił, że: „Pełną wiary była nasza Mama, która po tragicznej śmierci Taty musiała przejąć i jego obowiązki wobec dzieci. A dom nasz był domem wiary, modlitwy i pełnego zaufania Bogu.”

„Nie wyście mnie wybrali, Ja was wybrałem, przeznaczyłem was na to, byście szli i owoc przynosili”. O. Roman przypomniał krótko kapłańską drogę swojego brata i owoce Jego posługiwania.

19 czerwca 1976 r. w bazylice franciszkanów w Krakowie, przez posługę biskupią włożenia rąk i namaszczenia przez ks. bpa Jana Pietraszki o. Jerzy Bakalarz został włączony na wieki w kapłaństwo Chrystusowe. Wezwany do niesienia krzyża wraz z Chrystusem, zobowiązany do odpowiedzialności za powierzonych sobie ludzi. Po święceniach został skierowany do parafii w Gdańsku, gdzie był duszpasterzem młodzieży. Po rozpoznaniu Jego zdolności organizacyjnych i znakomitej współpracy z młodzieżą, przełożeni wskazali dla Niego nową drogę. Został posłany do Poznania, gdzie jako prowincjalny promotor powołań zapraszał młodych ludzi do pójścia drogą kapłańskiego życia. Trzynaście lat tej pracy zaowocowało licznymi powołaniami do służby Bogu.


Kolejnym miejscem realizacji kapłańskiego powołania o. Jerzego był klasztor oo. Dominikanów w Krakowie. Tu pracował przez 20 lat, m. in. jako Syndyk – odpowiedzialny za zarządzanie majątkiem zakonu, w tym za formalności związane z jego odzyskiwaniem.

W 2010 r. o. Jerzy został skierowany do Gidel, gdzie przez 7 lat służył pielgrzymom w sanktuarium Matki Bożej Uzdrowicielki chorych. Przed 9 laty został skierowany do klasztoru w Borku Starym, do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej, gdzie posługuje do dziś.

O. Roman mówił o zaangażowaniu społecznym o. Jerzego, który zawsze interesował się sprawami swojej wioski i jej mieszkańców. Jego aktywność przyczyniła się do wykonania drogi asfaltowej na Rotowskim. Był inicjatorem telefonizacji wioski. Zaangażował się również w przygotowanie strony internetowej, a także monografii Gosprzydowej. Obie te pozycje promujące naszą wioskę są ubogacone fotografiami o. Jerzego. Żywo interesował się w pracami renowacyjnymi w kościele, udzielając fachowych rad, wskazując profesjonalnych wykonawców. Dzięki Niemu gosprzydowski kościół zaistniał w albumie „Krzyż Polski” wyd. Biały Kruk.

Dziś to wszystko składamy na ołtarzu jako wdzięczność za dar naszego Rodaka i prosimy, aby Matka Boża otaczała Go swoją opieką i wypraszała potrzebne łaski.

Po Mszy Św. była adoracja Najświętszego Sakramentu i procesja do kościoła. Kapłan udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, a na zakończenie został odśpiewany hymn „My chcemy Boga”.